Jazda treningowa siódma i ósma

To ile już kilometrów?? No prawie 90 🙂

Kolejne ćwiczenia na Stringu, które sobie wymyśliłam, obejmowały przede wszystkim płynne przyśpieszenie, a potem wytracenie prędkości z użyciem (tak nie lubianego przeze mnie) hamulca.

Na kawałku asfaltu (należącym do jakiegoś zakładu) jeździłam sobie tak w tę i we w tę ;-), zmieniając biegi 1->4->1 z hamowaniem raz płynnym, a raz takim bardziej awaryjnym.

Trochę to monotonne było, ale jak już zaczęło fajnie wychodzić – to satysfakcja z tych ćwiczeń bardzo wzrosła ;-).

Facebook Comments
Ten wpis został opublikowany w kategorii Jestem Praktykiem, String. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Jazda treningowa siódma i ósma

  1. nymue pisze:

    monotonię zawsze możesz urozmaicić bardzo przydatnym ćwiczeniem, jakie jest ciasne zawracanie bez szurania nogami po ziemi 🙂 Przyda się na pewno:)

  2. motorsfera pisze:

    No na Stringu to nie jest trudne, bo na takich małych kołach jest super zwrotny 😉

  3. nymue pisze:

    no też fakt…ale odruchy z małego przydadzą się kiedyś na większym.

    To skombinuj sobie deski/patyki grubsze albo coś innego imitującego przeszkodę i po nich przejeżdżaj pod różnymi kątami :>

Dodaj komentarz